Czesci Nissana - Ucando.pl
Jesteś tutaj
Start > Forumowicze posty piszą... > Czarny dym z rury wydechowej

Czarny dym z rury wydechowej

Witam wszystkich bardzo serdecznie. 

Mam problem z moim Nissanem Primera P12. Od razu zaznaczam, iż nie jestem jakimś znawcą motoryzacji, więc z góry proszę o wyrozumiałość. 

Posiadam Nissana z silnikiem 1.9 DCi (tak, ten silnik uznany powszechnie za awaryjny). 

Wypowiedź zacznę od przedstawienia genezy mojej usterki. Jakiś czas temu zapaliła mi się kontrola check engine. Po jej zapaleniu samochód zmniejszał prędkość, aż w końcu zgasł. Przez 15 min był problem z jego odpaleniem. Następnie odpalił, tak kontrolka paliła się jeszcze przez kilka dni, a potem już ślad po niej zaginął. Nie zauważyłem na początku jakichś większych zmian w pracy silnika. Po jakimś czasie zacząłem dostrzegać, iż przy przyśpieszeniu wydobywa się czarny dym z rury wydechowej. Praca silnika nie budziła moich zastrzeżeń. Trochę temat zbagatelizowałem na zasadzie diesel – to musi dymić. 

Niestety, od niedawna problem stał się poważniejszy. Samochód przy przyśpieszeniu dymi na czarno bardzo mocno. Podobny efekt można zaobserwować na biegu jałowym po dodaniu gazu do 4 tys. obrotów. Efekt taki powstał po dłuższej trasie. Towarzyszy temu efekt szarpania przy przyśpieszeniu, większego zużycia paliwa oraz od niedawna gaśnięcia samochodu przy ruszaniu. Samochód dodatkowo stracił moc, szczególnie jest to dostrzegalne przy jeździe pod górkę. 

Sprawdziłem parametry turbosprężarki u mechanika, który się w tym specjalizuje – odczyty turbo są książkowe. Podejrzewałem, po symptomach awarię EGR-u. Udałem się do mechanika, który zdecydował się na podłączenie samochodu pod komputer – wyskoczył błąd p0202 – obwód wtryskiwacza cylindra 2, p0203 – obwód wtryskiwacza cylindra 3. Mechanik poinformował, iż nie ma sensu sprawdzać EGR, bo komputer wskazuje na wtryski, a on po przejechaniu też tak twierdzi. On się ich regenerację nie zajmuje. Wobec tego skonsultowałem temat z innym mechanikiem oraz serwisem Boscha. Oni z kolei uważają, że to nie wtryski i trzeba sprawdzić EGR i układ doloty, czy może jakaś rura nie jest pęknięta. Z kolei w kwestii powyższych kodów powiedzieli, że one precyzyjnie nie wskazują na typ usterki i trzeba „wszystko” posprawdzać. Jak już wspomniałem nie znam się dobrze na samochodach, więc nie chciałbym generować dużych, zbędnych kosztów. Opinie wielu mechaników są rozbieżne. Dodam jeszcze, że około 2,5 lat temu regenerowałem 3 wtryski, w tym jeden z tych, który uległ rzekomej awarii. Oczywiście jest już po gwarancji, lecz zrobiłem na tych zregenerowanych wtryskach tylko około 30-40 tys. km. Właściciel serwisu twierdzi, jedynie po posłuchaniu silnika, że to na pewno nie są wtryski, jego zdaniem byłoby słychać charakterystyczne stuki w silniku. 

Proszę o doradzenie, jakie czynności zlecić bądź, co jeszcze na chwilę obecną sprawdzić. Na samą myśl, że ponownie trzeba będzie zająć się wtryskami jestem bardzo zdenerwowany, tym bardziej, iż po regeneracji byłem przekonany, że będzie z nimi spokój na dłuższy czas. Zależy mi na tym, żeby nie popadać w zbędne koszty, gdyż niedawno byłem zmuszony wymienić sprzęgło, docisk, wysprzęglik i koło dwumasowe, co znacznie nadszarpnęło mój budżet.

Z góry dziękuję za pomoc.  


Edytowane przez damian22

Czytaj na Forum ->

Dodaj komentarz

Nie jestem robotem.


Top