Czesci Nissana - Ucando.pl
Jesteś tutaj
Start > Tematy wybrane > Test: Nissan X-Trail z silnikiem 1,3 l (160 KM) – mały silnik dla mało wymagających

Test: Nissan X-Trail z silnikiem 1,3 l (160 KM) – mały silnik dla mało wymagających

Bez silników Diesla, bez dużych wyświetlaczy, bez wszystkich gadżetów znanych z nowych aut. Nissan X-Trail ma za to benzynowy silnik 1.3 l, znany z Dacii czy Mercedesów. Czy na początku 2021 roku warto zainteresować się autem, które najlepsze czasy ma już za sobą?Nissan X-trail już dawno powinien zostać zastąpiony przez nowszą konstrukcję

Nissan X-Trail 1,3 l 160 KM — test, opinia

Jest duży, wykończony świetnymi materiałami, budzi szacunek na drodze. Taki jest amerykański Nissan X-Trail mający mały – jak na standardy Stanów Zjednoczonych – 4-cylindrowy silnik o pojemności 2,5 l. Ostre linie nadwozia sprawiają, że auto pozostaje w pamięci. Europa ma jednak innego X-Traila, zaprezentowanego jeszcze w 2013 roku na salonie samochodowym we Frankfurcie. Europejski oddział japońskiej marki robi wszystko, by wycisnąć ze starej (na motoryzacyjne standardy) konstrukcji.

Nissan X-Trail 1,3 l

Nissan X-Trail 1,3 l (fot. Mateusz Lubczański)

Dlatego też, w dobie zmniejszania pojemności, montowania układów hybrydowych i skrzyń wrzucających na luz, X-Trail otrzymał silnik o pojemności 1,3 l, który gościł w Daciach, Renault czy Mercedesach. Wcześniej w ofercie – bardzo krótko – znajdowała się jednostka Diesla o pojemności 1,7 l. Niestety, emisje dwutlenku węgla czy cząsteczek stałych sprawiły, że w cenniku X-traila na 2021 rok pozostała jedna pozycja – benzynowe 1,3 l połączone z dwusprzęgłową, automatyczną przekładnią, która przenosi moc na przednie koła.

„Normalnie” ten silnik jest wystrojony na 160 KM i 270 Nm (od 1800 obr./min), od 2021 roku, dzięki nowym normom spalin Euro 6D Final, ma 158 KM. Trzeba jednak przyznać, że moment obrotowy (czyli kiedy silnik ma „parę”) został rozciągnięty na przestrzeni aż 500 obrotów więcej. Tutaj oczywiście pojawia się pytanie – czy tak dużym autem z tak małym silnikiem da się w ogóle jeździć? Jak najbardziej.

X-Trail waży ok. 1500 kg i przyspiesza do setki w 11,5 sekundy. To poziom przeciętnych, małych aut miejskich. X-Trail w tym wydaniu nigdy nie miał być sprinterem. Poruszając się po mieście – czyli powoli i w korkach – nie zauważyłem specjalnych problemów. Podobnie było na trasie, gdzie nissan spokojnie utrzymuje prędkość 140 km/h, choć jeśli mówimy o rodzinie 2+2 z bagażami na wakacje, to pedał gazu trzeba będzie wciskać do końca. Problemy z długimi podróżami widać też po spalaniu – przy 140 km/h auto zużywa ok. 8,5 l benzyny na 100 km, a w mieście zadowala się litrem mniej, co jest rzadko spotykaną sytuacją. Na drogach krajowych można „wyciągnąć” ok. 6,5 l/100 km.

Pod maską sporo się dzieje

Pod maską sporo się dzieje (fot. Mateusz Lubczański)

Sama jednostka nie jest więc największym problemem jaki wiąże się z X-Trailem, bowiem mniej świadomy i mniej wymagający klient nawet nie zwróci uwagi na pojemność silnika pracującego pod maską. Jeśli szukamy wygody, miękkiego zawieszenia, leniwie jeżdżącego auta, będziemy zadowoleni. To, że X-trail sobie „nie radzi”, widać we wnętrzu.

Auto z pewnością trafi do osób, które nie chcą i nie wymagają gadżetów w aucie. Jeśli X-Trail chciałby być konkurencyjny, na listę jego wyposażenia musiałyby trafić (biorąc pod uwagę konkurencję): wyświetlacz zastępujący zegary, ładowarka bezprzewodowa, większy ekran systemu multimedialnego, lepsze kamery 360 (te były słabe już w momencie premiery, teraz szkoda słów), skuteczniejsze wyciszenie kabiny. Jest wykonana poprawnie, ale czuć, że najlepsze lata ma za sobą. Podobnie jest ze światłami LED, gdzie u konkurencji są w stanie „wycinać” nadjeżdżające auta ze snopu światła. Te tutaj wyłącznie doświetlają zakręty w zależności od tego jak mocno skręcimy kierownicą.

Nissan X-Trail - wnętrze

Nissan X-Trail — wnętrze (fot. Mateusz Lubczański)

X-Trail może bronić się ceną, jeśli weźmiemy pod uwagę kwoty promocyjne. Bazową wersję Visia za 99 400 zł skreślam z automatu, gdyż wyposażenie jest wybitnie ubogie, a w praktyce takich aut nie ma. Zaczynamy więc 123 tys. zł, a topowa wersja to tylko 134 tys. zł (+ ew. 6200 zł za trzeci rząd siedzeń). Pierwszym modelem, który wpada do głowy jako konkurencja, jest Škoda Kodiaq. W takim budżecie możemy pozwolić sobie na pojazd z silnikiem 1,5 l (150 KM), automatyczną skrzynią biegów i pakietem Style. To oznacza trójstrefową klimę (X-Trail ma tylko dwie), 19-calowe felgi (X-Trail: 18 cali), ale też dopłaty za kamery, skórzaną tapicerkę czy ogrzewaną kierownicę, które w X-Trailu za ok. 130 tys. zł już będą.

Tu gdzie cennik X-Traila się kończy, ceny Peugeota 5008 czy Volkswagena Tiguana Allspace (mają 7 miejsc) dopiero się zaczynają. Nie inaczej jest z Toyotą RAV-4, która w tej cenie nie ma układu hybrydowego (co czyni ją umiarkowanie dobrą propozycją). Mocne argumenty ma za to Kia Sportage, którą za 130 tys. zł kupimy na „wypasie” i z mojego punktu widzenia jest o wiele lepszą opcją niż X-Trail.

Moja opinia o Nissanie X-trailu 1.3 l (160 KM)

Nissan X-Trail nie jest autem złym – jest samochodem, który pomimo swojego wieku musi konkurować z nowszymi, lepszymi, nowocześniejszymi pozycjami konkurencji. X-Trail może być nieźle wyposażony (choć bez przesady), sprawdzi się w codziennych obowiązkach dojazdu z punktu A do B. Niestety, silnik o tak małej pojemności może budzić wątpliwości przy ew. odsprzedaży. Propozycja dla fanów marki bądź osób, które chcą mieć 4 kółka bez roztrząsania ofert innych producentów.

Ogólna ocena 6 / 10

Plusy:

  • W pełni wyposażony, duży samochód za 130 tys. zł…

Minusy:

  • …który jednak nie ma na pokładzie najnowszych systemów oferowanych przez konkurencję
  • Silnik 1,3 l, w aucie zapakowanym „po dach”, może dostać zadyszki
  • W praktyce brak innych opcji układu napędowego
  • Wyraźnie „dojrzała” konstrukcja, która powinna już zostać zastąpiona

Autor: Mateusz Lubczański
Źródło: Autokult.pl ->

Avatar
NKP

Dodaj komentarz

Nie jestem robotem.


Top